Wolontariusze oraz opiekunowie w żłobkach i klubach dziecięcych są już zobowiązani do ukończenia kursu pierwszej pomocy, a także powtarzania szkolenia co dwa lata. Nowy wymóg ma poprawić bezpieczeństwo maluchów w placówkach opiekuńczo-wychowawczych.

Lista zmian, jakie od 1 stycznia niesie za sobą ustawa o zmianie niektórych ustaw związanych z systemami wsparcia rodzin jest długa. M.in. rozszerzona została lista podmiotów, które mogą założyć żłobek lub klub dziecięcy. Natomiast opiekunami w żłobkach i klubach dziecięcych mogą zostać osoby, które ukończyły szkołę wyższą na dowolnym kierunku – z zastrzeżeniem, że program zajęć obejmował zagadnienia związane z opieką lub rozwojem małego dziecka.

Sporą zmianą jest także nałożenie obowiązku ukończenia i powtarzania co dwa lata kursu pierwszej pomocy na opiekunów w żłobkach i klubach dziecięcych oraz wolontariuszy. Jak dotąd poświadczenie takich kwalifikacji nie było wymagane.

- Wpłynie to na zwiększenie bezpieczeństwa dzieci w żłobkach i klubach dziecięcych, podobnie jak rozszerzenie wymogu zatrudnienia pielęgniarki lub położnej w klubie dziecięcym, do którego uczęszcza więcej niż 20 dzieci. W przypadku wolontariusza celem zmiany jest szybsze i mniej obciążające finansowo uzyskanie kwalifikacji niezbędnych do podjęcia pracy w żłobku lub klubie dziecięcym - czytamy w uzasadnieniu Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Obowiązek ukończenia kursu pierwszej pomocy dobrze odbierają sami opiekunowie dzieci: - Można długo rozmawiać o efektach zmian, jakie przyniesie ta ustawa. Nie ma jednak wątpliwości, że obowiązkowe szkolenie udzielania pierwszej pomocy dzieciom to krok w dobrym kierunku – mówi Danuta Dembowska-Kamaszewska, dyrektor warszawskiego Żłobka pod Żabką.

Głos w dyskusji zabierają także ratownicy medyczni. Są zgodni, że umiejętność udzielania pierwszej pomocy w żłobku, potwierdzona rzetelnym certyfikatem, już od dawna powinna być wymogiem na etapie rekrutacji opiekunów żłobków i klubów dziecięcych. Zaznaczają jednak, że… nowe przepisy nie są wolne od wad.

- Podobnie jak w zapisach dotyczących szkół czy miejsc pracy, ustawodawca nie określił chociażby zarysu programu kursu pierwszej pomocy, jaki powinien obowiązywać opiekunów najmłodszych dzieci. To błąd. Otwiera to bowiem furtkę dla fuszerki. Kursów prowadzonych np. z kasety wideo, bez doskonalenia umiejętności praktycznych i tym samym najtańszych – zauważa Mateusz Wawryszuk z Eskalupa, organizatora kursów pierwszej pomocy, w tym dla opiekunów dzieci do lat trzech. I dodaje: - Trzeba pamiętać, że przecież zasady i techniki udzielania pierwszej pomocy niemowlętom różnią się od tych, które stosowane są w przypadku osób dorosłych! Dlatego warto postawić na profesjonalny kurs, w końcu stawką jest życie i zdrowie dzieci.

Źródło: warszawa.naszemiasto.pl

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Skontaktuj się z nami

Facebook Eskumed Ratownictwo

Obserwuj nasz profil